wielkie nadzieje.

2006-10-07@20:53:34

"Wypędzę cię z moich myśli? Ciebie, która jesteś cząstką mnie samego, mojego życia. Od chwili kiedy jako prosty chłopak, którego serce tak chętnie raniłaś, zjawiłem się w tym domu, byłaś obecna w każdym wierszu, jaki czytałem. Byłaś w każdym widoku, na jaki spoglądałem, na rzece, w żaglach łodzi, na bagniskach, w chmurach, w świetle słonecznym, w mroku wieczornym, w wietrze, w lasach, w morzu i na ulicach miast. Byłaś uosobieniem wszystkich pełnych wdzięku myśli, jakie mnie nawiedzały. Równie realna i niemożliwa do poruszenia z miejsca, jak kamienie najstarszych gmachów Londynu, jest twoja obecność i twój wpływ na mnie, który nie zginie nigdy. Czy chcesz czy nie, Estello, aż do końca twojego życia będziesz stanowiła część mojej istoty i wszystkiego, co w niej jest dobrego i złego. Ale odtąd, od chwili naszego rozstania, będę się starał łączyć twoją osobę tylko z tkwiącym we mnie dobrem, gdyż mimo ostrego bólu, jaki mi teraz zadajesz, uczyniłaś mi więcej dobrego niż złego. Boże, błogosław cię! Boże, strzeż cię od złego i wybacz ci."

nawet w trochę nudnawych lekturach na anglistyce można odnaleźć czasem bardzo, bardzo ładne fragmenty.


na dzisiejszy wieczór: Ira "Bezsenni"

strona.główna
copyright | projektowanie stron wwwphoto & design | hosting